Babka makowa

ciasto

Przepis znalazłem na stronie mojewypieki.com. Nie wymyśliłem go. Polecam, gdyż jest szybkie w przygotowaniu i bardzo aromatyczne i smaczne. Zmieniłem jedynie dekorację na polewę z białej czekolady i gwiazdki cukrowe.

Składniki:

  • 175 g + 2łyżki masła,
  • 130 g drobnego cukru do wypieków,
  • 3 jajka,
  • 250 g mąki pszennej,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 50 g maku,
  • Opakowanie suszonej skórki pomarańczowej,
  • otarta skórka z 2 cytryn,
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego,
  • 1 tabliczka białej czekolady,
  • gwiazdki cukrowe do dekoracji.

Przygotowanie:

  1. Miękkie masło ucieram mikserem z cukrem na puszysty krem.
  2. Dodaję jajka nie przerywając mieszania.
  3. Gdy się połączą mokre składniki, dodaję pozostałem i mieszam aż ciasto będzie miało jednolitą strukturę.
  4. Formę „korytko” smaruję masłem i przekładam do niej ciasto.
  5. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 150°C przez godzinę.
  6. W kąpieli wodnej rozpuszczam czekoladę z masłem.
  7. Przestudzone ciasto wyjmuję z formy, polewam czekoladą i posypuję gwiazdkami.

Dla odważnych można polewę zrobić w mikrofalówce: włącza się na 30 sekund, otwiera miesza i ponawia jeśli polewa nie jest jeszcze gotowa. Bardzo łatwo jest spalić czekoladę, więc jest to procedura ryzykowna.

Ciasto Blondie

DSC_5035 DSC_5038

Szybkie ciasto, choć bardzo słodkie. Przygotowanie jest bardzo łatwe. Zrobiłem dokładnie wg przepisu z książki „Moje pyszne inspiracje” Damiana Kordasa, ale następnym razem dam połowę porcji cukru. To ten sympatyczny pan, który wygrał Masterchefa, jeśli ktoś nie wie.

Cała książka jest interesująca. Przepisy są bardzo przystępne. Miła odmiana w porównaniu książką, którą wydała pierwsza zwyciężczyni tego programu, gdzie może dwa przepisy były wykonalne dla kucharza amatora.

Składniki:

  • 225 g białej czekolady,
  • 225 g masła,
  • 150 g mąki,
  • 125 g cukru (moim zdaniem połowa wystarczy),
  • 100 g migdałów,
  • 4 jajka.

Przygotowanie:

  1. Jajka ubijam z cukrem w mikserze planetarnym aż podwoją swoją objętość.
  2. Masło rozpuszczam.
  3. Czekoladę siekam razem z migdałami w blenderze.
  4. Do jajek dodaję masło i mąkę, mieszam aż powstanie jednolite ciasto.
  5. Na sam koniec dodaję czekoladę z migdałami i mieszam do połączenia się składników.
  6. Przekładam do formy posmarowanej masłem i piekę w temperaturze 180 °C przez 30 minut.

Praliny czekoladowe z whiskey

DSC_4881 DSC_4878

Na dziś polecam praliny na amatorów czekolady deserowej i bardzo wyraźnych smaków. Ten deser w żadnej mierze słodki nie jest. Niewielki dodatek miodu służy jedynie przełamaniu goryczki kakao i ostrości whiskey. Smakują wybornie z filiżanką espresso.

Składniki na 21 pralinek

  • 150 g śliwek kalifornijskich,
  • 100 g orzechów włoskich,
  • ½ tabliczki gorzkiej czekolady,
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego,
  • 50 ml whiskey,
  • 1 łyżka miodu,
  • kakao.

Wykonanie:

1. Czekoladę rozpuszczam z olejem kokosowym.

2. Wszystkie składniki mieszam w blenderze aż bakalie się rozdrobnią i masa będzie jednolita.

3. Jeżeli  jest zbyt rzadka aby uformować z niej kulki należy dodać po łyżeczce kakao.

4. Ręce natłuszczam olejem kokosowym i formuję kulki, które potem obtaczam w kakao.

Markiza z kremem czekoladowym

DSC_8762

Niezwykle efektowny deser przyznacie. W dodatku pyszny. Zachwyty gwarantowane.

Składniki:

  • 120 g masła,
  • 50 g cukru,
  • 1 jajko,
  • 150 g mąki krupczatki,
  • 100 g mąki pszennej,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 50 g orzechów włoskich,
  • 2 tabliczki czekolady,
  • 100 g mascarpone,
  • 100 g śmietany kremówki,
  • 1 łyżka cukru pudru,
  • Biało niebieskie pastylki cukrowe do dekoracji.

Przygotowanie:

  1. 1 tabliczkę czekolady siekam na drobne kawałki
  2. Orzechy mielę w malakserze na małe kawałki.
  3. Masło mieszam z cukrem przy pomocy miksera aż będzie puszyste.
  4. Dodaję jajko, mąkę, proszek do pieczenia i wyrabiam ciasto. Pod koniec dodaję czekoladę i orzechy.
  5. Formuję okrągłe ciastka równej średnicy. Piekę 10-12 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Po upieczeniu odstawiam do całkowitego ostudzenia.
  6. Drugą tabliczkę czekolady rozpuszczam w kąpieli wodnej.
  7. Mieszam mascarpone z czekoladą.
  8. Ubijam śmietanę z cukrem i delikatnie mieszam z masą czekoladową.
  9. Krem nakładam przy pomocy rękawa cukierniczego na spód jednego ciasta i przykrywam drugim.
  10. Boki markizy obsypuję pastylkami cukrowymi i odstawiam do lodówki na około godzinę. Krem wówczas zgęstnieje i będzie zdecydowanie łatwiej zjeść.

W wersji ekspresowej można użyć gotowych ciastek 😉

Tort czekoladowy

tort tort1

Perły, czekolada i żurawina – czyli wszystko, co dla Kobiety najlepsze!

Moja wspaniała przyjaciółka znana jako „Kobieta” miała urodziny. Mimo wielu podchodów i głębokiej strategii negocjacyjnej nie dała się namówić na zorganizowanie imprezy urodzinowej. No ale jakie to urodziny bez imprezy? Trzeba było wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić mini przyjęcie niespodziankę.

Został zrobiony u Kobiety booking na sobotni wieczór, żebyśmy przypadkiem nie imprezowali na wycieraczce oraz żeby staniki i stringi nie walały się po salonie. Mimo oporu ten etap projektu został zrealizowany w 100%.

Jak urodziny to i tort. Czekoladowy.

Kobieta czekoladę lubi. Ja zresztą też. Choć pewien weterynarz mówił, że na nerki szkodzi. A ja wiosną na kamienie leżałem na urologii, więc nie powinienem . (Mówię Wam – urologia w Warszawie tylko na Wołoskiej! Oddział wygląda lepiej niż w „Na dobre i na złe”. Poza tym miałem „jedynkę” z łazienką, więc luksusy jak w prywatnym szpitalu. I to na NFZ i bez koperty!). W pierwszej wersji tort miał być mega czekoladowy, tzn. biszkopt czekoladowy z kremem czekoladowym. Biszkopt czekoladowy (k-wa go mać) mi nie urósł i wyglądał co najwyżej jak brownie. K-wy oczywiście poleciały i następny upiekłem dla bezpieczeństwa bez kakao. Następnym razem spróbuję jeszcze raz. Wtedy nie miałem czasu na ryzykowne działania.

No, ale do rzeczy.
Biszkopt (najprostsze ciasto, jak mówi koleżanka znana jako „Jej Szerokość”):
• 5 jaj,
• ½ szklanki cukru,
• 1 cukier waniliowy (nie mylić z wanilinowym),
• ¾ szklanki mąki tortowej,
• ¼ szklanki mąki ziemniaczanej,
• 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia.

Z dodawaniem proszku jest jak z viagrą w pewnym wieku. Wzmaga rośnięcie. Bez też generalnie rośnie, ale jest ryzyko. Ja nie ryzykuję (z biszkoptem) i proszek dodaję.
1. Włączyłem piekarnik – 180°C.
2. Oddzieliłem żółtka od białek.
3. Wymieszałem mąki z proszkiem do pieczenia.
4. Białka ubiłem mikserem razem z cukrem i cukrem waniliowym na sztywną pianę.
5. Dodałem żółtka oraz mieszankę mąk i proszku do białek i delikatnie mieszałem ręcznie rózgą do połączenia składników.
Idea jest taka, żeby białka po ubiciu mieszać jak najmniej. Wbite do nich powietrze powoduje rośnięcie ciasta. Dlatego też są teorie, że biszkopt rośnie bez proszku. Ja nie zaprzeczam i nie potwierdzam.
6. Ciasto przełożyłem do tortownicy z wyłożonym papierem do pieczenia dnem.
Tortownicy nie smaruję masłem! Moja tortownica ma 28 cm, więc tort nie należy do wysokich. Po wyrośnięciu ciasto wypełniło około 60% jej wysokości.
7. Czas pieczenia 30-35 minut. Po 30. sprawdzam, czy wbity patyczek jest suchy. Jeśli jest to koniec, jeśli nie to kolejne 5 minut.
8. Po ostygnięciu biszkopt wyjmuję z formy. Aby nie doszło do uszkodzenia, trzeba go okroić po obwodzie. Papier ze spodu odkleja się bez trudu, więc no stress. Kroję na pół (w poprzek, of koz). Jeśli jest wystarczająco wysoki można na 3.
9. Dolną część układam na podstawie i nasączam obficie alkoholem.
W moim przypadku był to Ballantines, ale można go zastąpić innym równie mocnym alkoholem. Wszak trzeba Kobietę odpowiednio zadowolić.
10. Na nasączonym biszkopcie rozsmarowuję dżem. Ja użyłem niskosłodzonych powideł śliwkowych, ale może być też żurawina (na sprawy kobiece) lub czarna porzeczka (antyoksydanty na młodość i te sprawy). Ważne, żeby był orzeźwiający w smaku.
11. Przykrywam drugą częścią biszkoptu, którą również szczodrze nasączam wspomnianym wcześniej alkoholem wysokoprocentowym.

Krojąc biszkopt na 3 można czynność powtórzyć, albo jedną warstwę zastąpić kremem. A więc o kremie teraz:
• 1 szklanka śmietany kremówki,
• 250 g mascarpone w temperaturze pokojowej,
• ½ szklanki cukru,
• 125 g gorzkiej czekolady.
Generalnie proporcja jest taka: śmietana – ser – czekolada 1:1:1/2.

Czekoladę rozpuszczamy i mieszamy z mascarpone. Ubijamy śmietanę z cukrem. Jak się ubije, to stopniowo dodajemy do masy czekoladowej. Tu obowiązuje zasada jak z biszkoptem. Im mniej mieszamy, tym lepiej dla kremu. Pokrywamy biszkopt kremem. Bez obaw o ilość – na pewno wystarczy. Mi nawet zostało, więc oczywiście podjadłem sobie resztę. A co!

Zdobienie pozostawiam Waszej inwencji. Ja zastosowałem perełki cukrowe, żurawinę i czekoladę. Efekty 3D z czekolady uzyskuje się poprzez rozpuszczenie czekolady, rozsmarowaniu jej na folii aluminiowej i zamrożeniu. Potem łatwo się odkleja od folii i można giąć, rwać i układać.10 minut i jest gotowe!

Gotowy tort musi być mocno schłodzony. Ustawiłem lodówkę na 3°C i chłodziłem 3 godziny.

Niespodzianka chyba się udała. Było zaskoczenie, były łzy (mam nadzieję, że wzruszenia, a nie rozpaczy). Tort smakował. Nam na pewno. Mam nadzieję, że i Wam posmakuje.