Cytrynowy sernik matcha

12782552_10153926568897552_1833321376_nJedliście kiedyś zielone ciasto? I nie mam tu na myśli znalezionego po dwóch tygodniach w lodówce. Sernik z zieloną herbatą i cytryną oczaruje każdego. Jeśli ktoś się boi, to mogę powiedzieć, że trudność oceniam na 7 w skali do 10 🙂

Składniki:

  • 200 g herbatników pełnoziarnistych,
  • 50 g masła,
  • 600 g sera białego trzykrotnie mielonego,
  • 400 + 100 g mascarpone,
  • 300 + 100 ml śmietany kremówki,
  • 6 jajek,
  • 1 szklanka + 1 łyżka cukru,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżka mąki pszennej,
  • sok z 1 cytryny,
  • skórka otarta z 1 cytryny,
  • 3 łyżeczki herbaty matcha.

Przygotowanie:

  1. Do malaksera wrzucam ciastka i roztopione masło. Blenduję aż składniki będą miały konsystencję mokrego piasku.
  2. Tortownicę o średnicy 28 cm wykładam papierem do pieczenia i na jej spód wysypuję ciastka.
  3. Rozkładam równomiernie na całej powierzchni i delikatnie dociskam. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 180 °C przez 15 minut.
  4. W tym czasie w misie miksera umieszczam wszystkie składniki, oprócz herbaty matcha i śmietany. Miksuję tylko do połączenia.
  5. Herbatę rozpuszczam w śmietanie (łatwe to nie jest, gdyż robią się grudki) i dolewam do masy serowej. Mieszam wszystko raz jeszcze, aż całość uzyska jednolity kolor. Nie wolno miksować zbyt długo, gdyż napowietrzony w ten sposób sernik urośnie, a potem środek opadnie (teraz już wiecie dlaczego domowe serniki maja kształt krateru wygasłego wulkanu).
  6. Formę z upieczonym spodem owijam folią aluminiową (to taki patent aby zastąpić pieczenie w kąpieli wodnej).
  7. Wylewam masę serową. Piekarnik ustawiam na 160 °C i piekę przez godzinę.
  8. Po tym czasie odstawiam sernik aby wystygł.
  9. Ubijam pozostałe 100 ml śmietany razem ze 100 g mascarpone i łyżką cukru na puszysty krem. Smaruję wierzch (zimnego!) sernika kremem i ozdabiam (ja zrobiłem wzór niebieskim pisakiem żelowym).
  10. Gotowy sernik najlepiej przez noc chłodzić w lodówce.

Beza Pavlowej z różanym kremem

DSC_5134 DSC_5132

Tort bezowy uwielbia każdy. Zrobienie go w domu nie jest bardzo trudne. Wymaga jedynie sporo cierpliwości, gdyż czas pieczenia to około 3 godzin. Polecam do niego aksamitny krem o aromacie róży.

Składniki:

  • 6 białek,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 łyżeczka octu winnego,
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej,
  • 200 g mascarpone,
  • 100 g śmietany kremówki,
  • 2 łyżki cukru do kremu,
  • 1 łyżka wody różanej,
  • opakowanie truskawek.

Przygotowanie:

  1. Białka ubijam z dodatkiem szklani cukru. Gdy piana będzie sztywna dodaję ocet oraz mąkę ziemniaczaną i mieszam jedynie do połączenia składników.
  2. Ubitą pianę przekładam do okrągłej formy wyłożonej papierem do pieczenia. Formuję kształt krateru, tzn. boki są wyższe niż środek.
  3. Piekę w rozgrzanym do 140 °C piekarniku przez 15 minut, a potem  zmniejszam temperaturę do 110 °C i piekę jeszcze przez kolejne 2 godziny. Po zakończeniu pieczenia zostawiam bezę w piekarniku aż całkowicie wystygnie. Dzięki tym zabiegom piana wyschnie i powstanie chrupiąca beza z aksamitnym wnętrzem.
  4. Przygotowuję krem: ubijam śmietanę z 2 łyżkami cukru na sztywno. Mascarpone mieszam z dwiema łyżkami śmietany oraz łyżką wody różanej, aby zmiękczyć konsystencję sera. Następnie delikatnie mieszam go z resztą piany.
  5. Krem wykładam na bezę, a na wierzchu układam truskawki.

Okonomiyaki – japoński omlet

DSC_4909 DSC_4910

Okonomiyaki to japoński omlet. Przygotowałem go w wersji bez mąki, więc jest glutenfree. Oryginalny przepis zalecał posypanie go płatkami bonito oraz wodorostów. Chciałem, aby smak nie był zbyt szokujący, więc odpuściłem je sobie.

Składniki na 2 omlety:

  • 3 plastry boczku,
  • 300 g bardzo drobno posiekanej kapusty,
  • cebula dymka,
  • 4 jajka,
  • olej do smażenia,
  • 2 łyżki sosu Worcestershire,
  • 2 łyżki ketchupu,
  • 1/2 łyżeczki miodu lub brązowego cukru,
  • 2 łyżeczki majonezu.

Przygotowanie:

  1. Dymkę kroję wraz ze szczypiorkiem w plasterki.
  2. Boczek kroję na cienkie paski i wrzucam na rozgrzaną patelnię. Smażę, aż tłuszcz się wytopi.
  3. Dodaję na patelnię cebulkę i kapustę i smażę aż warzywa (szczególnie kapusta) zmiękną.
  4. Gotową bazę do omletu rozkładam na 2 równe porcje do oddzielnych miseczek.
  5. Do każdej miseczki dodaję po 2 jajka, sól, pieprz. Mieszam dokładnie.
  6. Na patelni rozgrzewam odrobinę oleju i przekładam jedną porcję składników. Na patelni formuję omlet. Rozlewające się po bokach jajka zagarniam do środka, aby powstał okrągły, zwarty omlet.
  7. Przykrywam patelnię pokrywką i smażę na średnim ogniu przez 3 minuty. Po tym czasie ostrożnie odwracam omlet, aby usmażył się z drugiej strony przez kolejne 3 minuty. Przekładam na talerz i tak samo postępuję z drugą porcją.
  8. Przygotowuję sos: mieszam sos Worsectershire z ketchupem i miodem. Sos rozsmarowuję na omlecie, dekoruję majonezem.

Oryginalny okonomiyaki posypane jest płatkami bonito i wodorostami. Bez nich smak jest również ciekawy…

Pełnoziarnista tarta z brokułem i łososiem

DSC_5116 DSC_5120

Uwielbiam tarty, a Wy? Żeby było choć trochę zdrowiej zrobiłem spód z pełnoziarnistej mąki. Połączenie brokuła i wędzonego łososia wspaniale się komponuje ze śmietankowym musem.

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pełnoziarnistej,
  • 1 płaska łyżeczka soli,
  • 170 g zimnego masła,
  • 1/2 szklanki zimnej wody,
  • 3 duże jajka,
  • 1 szklanka śmietany 18%
  • 1 mały brokuł,
  • 100 g wędzonego łososia,
  • sól, pieprz,
  • gałka muszkatołowa.

Przygotowanie:

  1. Spód: do mąki dodaję pokrojone w kostkę zimne masło oraz sól. Całość mieszam przy pomocy robota planetarnego (można oczywiście ręcznie) aż powstaną małe grudki. Dodaję wodę i kontynuuję wyrabianie aż ciasto będzie miało jednolitą konsystencję.
  2. Ciasto odstawiam na 30 minut do lodówki. Po tym czasie wałkuję i przekładam do formy do tarty wysmarowanej masłem.
  3. Na cieście rozkładam papier do pieczenia i wysypuję ziarna fasoli. Ciasto wówczas nie wyrośnie i zachowa pożądany kształt.
  4. Spód piekę przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 °C. Po tym czasie zdejmuję papier razem z ziarnami i piekę jeszcze przez 5 minut.
  5. Brokuła kroję na różyczki i każdą z nich jeszcze na pół, a łososia kroję na kawałki.
  6. Na cieście rozkładam równomiernie łososia i brokuła.
  7. Jajka mieszam ze śmietaną, dodaję sól, pieprz i gałkę muszkatołową.
  8. Wylewam masę na tartę. Piekę w piekarniku w 180 °C przez 35 minut.

Taką tartę można jeść zarówno na ciepło jak i na zimno.

Sałatka ze śledziem

DSC_4930 DSC_4926 DSC_4942

Ze śledziami bywają kłopoty, bo nie każdy je lubi. Jedni nie wyobrażają sobie bez nich Wigilii, ani spotkania przy wódce, a drugim na samą myśl skręca się żołądek. Proponuję kompromis. Pikantną sałatkę ze śledziem na wierzchu. Dla tych nielubiących śledzia, składnik rybny można pominąć.

Składniki na 12 porcji:

  • 4 filety śledziowe matias,
  • 4 duże ziemniaki,
  • 2 marchwie,
  • 1 pietruszka,
  • ¼ selera,
  • 3 cm kawałek korzenia pora,
  • ½ opakowania mrożonego groszku,
  • 3 jajka,
  • 2 łyżki musztardy dijon,
  • 2 łyżki majonezu,
  • 2 łyżki jogurtu,
  • 2 łyżki octu winnego,
  • 4 ogórki konserwowe (do podania potrzebne są dodatkowe),
  • Koper do dekoracji,
  • Jabłka kaparowe do dekoracji,
  • Sól, pieprz.

Przygotowanie:

  1. Śledzie zalewam szklanką ciepłej wody z 1 łyżką octu winnego i zostawiam na godzinę.
  2. Warzywa gotuję bez soli i wystudzone kroję w kostkę. Moim zdaniem lepiej jest posolić na końcu sałatkę, wtedy bardziej jest wyczuwalny smak jarzyn.
  3. Groszek po wyjęciu z zamrażalnika zalewam zimną wodą i czekam aż odmarznie. Potem odcedzam, zalewam wrzątkiem i gotuję 5 minut. Będzie wówczas miał idealnie zielony kolor.
  4. Jajka gotuję na twardo, kroję w kostkę.
  5. Ogórka i por kroję drobniej niż pozostałe składniki. Smak wówczas będzie mniej dominujący.
  6. Mieszam składniki sosu: jogurt, majonez, musztardę i 1 łyżkę octu winnego.
  7. Mieszam składniki z sosem, dodając sól i pieprz.
  8. Śledzie kroję na trójkątne kawałki.
  9. Sałatkę podaję na plastrach ogórka, na wierzch układam śledzia, kapara i koper.

Omlet szpinakowy

omlet

„They tried to make me go to rehab but I said ‚no, no, no’” – Regeneracyjne śniadanie poimprezowe.

Co najlepiej leczy kaca? Jajecznica. Ale czy ktoś by chciał czytać jak robiłem jajecznicę? Na pewno nie… Każdy robił nie raz i nie dwa… Na kacu lub nie.

Ja miałem gastrofazę (i składniki w lodówce) na omlet.
To jest porcja kilku osób (chociaż, to zależy od gastrofazy jaka Was dopadnie).
• 4 jajka,
• Mleko lub słodka śmietana (zawsze wlewam na oko, ale dla potrzeb przepisu powiedzmy kieliszek od wódki – zostańmy w klimacie imprezy),
• Garść szpinaku (lub 3 kostki z mrożonki – kto by się na kacu przejmował „że mrożony ;)”),
• Łyżka masła,
• 100 g sera feta,
• 1 czerwona papryka,
• Pieprz,
• Sól to opcja, ponieważ feta jest słona, zatem „as U wish”.

Jak zrobiłem?

1. Włączyłem piekarnik na funkcję grill + termoobieg.
2. Jajka wbiłem do miski, dodałem mleko, szczyptę pieprzu i ubiłem na jednolitą masę.
3. Na maśle podsmażyłem szpinak, aby stał się miękki.
4. Do masy dodałem pokrojone w kostkę fetę i czerwoną paprykę. Ser można tez pokruszyć palcami.
5. Na koniec dodałem szpinak i wszystko wymieszałem.
6. Całą masę wylałem na patelnię (była tłusta po szpinaku) i smażyłem na mniej więcej 50% mocy pola indukcyjnego, aż brzegi zaczną się lekko ścinać (nie można się spieszyć i ustawiać dużej mocy, bo się przypali).
7. Teraz patelnia wylądowała w piekarniku na mniej więcej 7 minut.

Kiedy jest gotowy? Gdy masa lekko urośnie i nie jest surowa. Generalnie to widać, kiedy masa się zetnie. Środek na końcu, boki najpierw. Mniej więcej trwa to 7 minut (taka szczęśliwa liczba). Mycia zębów w trakcie jednak nie polecam, bo spalić omleta nietrudno.

Pewnie się zastanawiacie jak to jest z tym dopiekaniem omleta w piekarniku. Przecież stopi się rączka?! Jak ktoś się nie zastanawia to tym gorzej dla niego.
Ja mam takie magiczne patelnie z odłączaną rączką. Świetny patent – polecam. Nie każdy jednak ma takie cuda. Ja też kiedyś nie miałem i żyłem. Radziłem sobie w taki sposób, że włączałem tylko grill (bez wentylatora), ustawiałem kratkę na najwyższym poziomie , wkładałem patelnię tak, aby rączka wystawała poza piekarnik i też się udawało. Dacie radę, mówię Wam!

Tatar

 

tatar

Lubicie tatara, czy się go boicie? Jeśli to drugie to naprawdę nie ma czego! Nie pełza, krwią nie ocieka. Rzeczywiście surowa wołowina pozbawiona przypraw smakuje dość specyficznie, ale do tatara dodaje się całą masę pysznych dodatków. Grzyby, anchois, ogórki konserwowe – same rarytasy można powiedzieć.
Moim zdaniem jest to kwestia podejścia do kulinariów. U mnie w domu tatar był specjalnością taty. Pamiętam jak tato mielił mięso, a potem cierpliwie mieszał z olejem, solą, pieprzem i przyprawą „Maggi”. Cierpliwość to cecha, której nie odziedziczyłem niestety. Prawdziwy tatar robi się z siekanej nożem wołowiny, ale komu by się chciało, skoro jest w domu maszynka do mięsa (elektryczna zwłaszcza).

Mój sposób na tatara jest następujący. Przygotowuję „bazę”, tzn. mięso wołowe z podstawowymi przyprawami (olejem, solą, pieprzem), dodatki na talerzykach i daję swoim gościom wolną wolę komponowania smaku. Ilu ludzi tyle gustów, dlatego nie narzucam nikomu swojego.

Składniki:

Mniej więcej 4 porcje.

• 500 g chudej wołowiny (ja najczęściej wybieram ligawę ze względu na najlepszy stosunek jakości do ceny),
• 50 ml oleju (najlepiej lnianego),
• Sól,
• Pieprz świeżo mielony (to ważne!).

Mięso mieszam dokładnie z olejem i przyprawami, dzielę na cztery porcje i podaję.

Dodatki, które podaję na osobnych talerzykach:
• Żółtko (koniecznie z wyparzonego jajka z wolnego wybiegu – jemy je na surowo, więc jakość ma duże znaczenie),
• Olej,
• Siekana cebula,
• Ogórki konserwowe pokrojone w kostkę,
• Musztarda dijon,
• Anchois,
• Marynowane prawdziwki pokrojone w kostkę,
• Sól pieprz,

inne dodatki (ja nie stosuję, ale wiem, że można):
• Przyprawa „Maggi”,
• Chrzan,
• Szprotki w oleju.

Każdy miesza tatara tak jak chce z ulubionymi dodatkami.

Obowiązkowy jest także chleb, najlepiej żytni, masło oraz kieliszek zmrożonej wódki (żeby jeden…). Podobno alkohol zabezpiecza przed wszelkimi zagrożeniami mikrobiologicznymi. Czy to prawda nie wiem, ale nigdy się nie zatrułem. Jako dziecko w sumie też nie, ale jajka zawsze były od domowych wiejskich kur. Polecam w każdym razie zapić, albo jeszcze przed jednego albo dwa na odwagę.

Mam swoje dwa sukcesy. Dwóch moich przyjaciół przekonało się do tego dania, podczas gdy wcześniej zapierali się przed spróbowaniem go. Wam też polecam!

Beza włoska

beza1 beza2
Znacie zapewne babeczki z cukierni pokryte białą kremową pianką, która jest lekko podpalana na brzegach. Tak, to białe to właśnie jest beza włoska. Aby ją zrobić nie trzeba być dyplomowanym cukiernikiem. W każdym razie mi się udało. Efekt oceńcie sami.

Do tego deseru trzeba się wyposażyć w opalarkę oraz termometr cukierniczy (albo chociaż taki, który wytrzymuje temperaturę do 120 °C). Najlepiej pomóc sobie też robotem planetarnym, bo dolewanie syropu i miksowanie białek jednocześnie może okazać się wyzwaniem. Utensylia, poza robotem oczywiście, nie są drogie.

Tarta pod kremem może być właściwie dowolna. Ja polecam mus owocowy, który nie jest bardzo słodki. Dlaczego? Spójrzcie na składniki bezy.

Z takiej ilości uda się szczodrze udekorować każdą tartę upieczoną na standardowej okrągłej blaszce.
• 4 białka,
• Szczypta soli,
• 30 dkg cukru,
• 60 ml wody.

Przygotowanie wymaga precyzji:
1. Zaczynam ubijać białka ze szczyptą soli.
2. 25 dkg cukru zalewam wodą i podgrzewam, aż się zagotuje i osiągnie temperaturę 120 °C. Wiadomo, że woda wrze w 100 °C, ale z cukrem już temperatura wzrasta. Ważne jest, aby nie mieszać roztworu w trakcie podgrzewania.
3. Do ubijanych białek dodaję pozostały cukier i ubijam aż piana będzie sztywna.
4. Teraz najtrudniejszy moment. Nie przerywając ubijania (na największych obrotach) do piany dolewam powoli gorący syrop cukrowy.
5. Gdy wleję już wszystko, miksuję jeszcze przez 10 minut.
6. Pianą dekoruję gotową schłodzoną tartę przy użyciu rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki.
7. Zapalam opalarkę i karmelizuję brzegi bezy do uzyskania pożądanego efektu.

W nagrodę można od razu zjeść, bo beza nie wymaga chłodzenia!