Tarta, która cukru nie widziała

tarta1 tarta2

Propozycja dla diabetyków i gardzących słodzikami. Nie jest słodka, nie ma co oszukiwać. Korzystamy z naturalnego cukru obecnego w składnikach oraz wanilii, która w pewien sposób oszukuje mózg i daje uczucie słodyczy.

Składniki:

  • 100 g mąki pszennej,
  • 100 g mąki krupczatki,
  • 100 g masła,
  • 1 jajko,
  • 4 łyżki wody,
  • 200 g mascarpone,
  • 200 g śmietany kremówki,
  • 1/2 laski wanilii,
  • 400 g truskawek,
  • 1/2 szklanki wrzątku,
  • 1 łyżeczka żelatyny.

Przygotowanie:

  1. Mąkę, jajka, zimne mało wrzucam do robota i zaczynam miksować na wolnych obrotach. Gdy ciasto będzie sypkie powoli dolewam po łyżce lodowatej wody do momentu kiedy się sklei i stworzy jednolitą masę.
  2. Wyjmuję z misy, owijam w folię spożywczą i wkładam na 3o minut do zamrażalnika.
  3. Formę do tarty smaruję masłem. Rozgrzewam piekarnik do 180ºC.
  4. Zmrożone ciasto wałkuję podsypując mąką na grubość 3 mm. Rozwałkowane ciasto przekładam do formy nawijając je na wałek.
  5. Nadmiar ciasta z boków odkrawam. Można go wykorzystać do kruchych ciasteczek.
  6. Ciasto nakłuwam widelcem, na wierzch kładę papier do pieczenia i wysypuję ziarna fasoli celem obciążenia.
  7. Wkładam do rozgrzanego piekarnika i piekę przez 15 minut. Po tym czasie usuwam ziarna i papier i dopiekam jeszcze przez 5 minut.
  8. Ubijam śmietanę kremówkę, gdy będzie sztywna łączę ją z mascarpone i ziarenkami wanilii z połowy laski.
  9. Krem przekładam na wystudzone ciasto.
  10. Truskawki kroję w plasterki o grubości około 5 mm i układam na tarcie, aby stworzyć z nich kwiatowy wzór. Zaczynam od zewnętrznej strony i kieruję się do środka.
  11. W połowie szklanki wrzątku rozpuszczam żelatynę. Gdy zacznie tężeć smaruję truskawki przy pomocy pędzelka. Nada im błyszczącą warstwę oraz uchroni je przed wyschnięciem.
  12. Po schłodzeniu przez około pół godziny tarta jest gotowa do podania.

Markiza z kremem czekoladowym

DSC_8762

Niezwykle efektowny deser przyznacie. W dodatku pyszny. Zachwyty gwarantowane.

Składniki:

  • 120 g masła,
  • 50 g cukru,
  • 1 jajko,
  • 150 g mąki krupczatki,
  • 100 g mąki pszennej,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 50 g orzechów włoskich,
  • 2 tabliczki czekolady,
  • 100 g mascarpone,
  • 100 g śmietany kremówki,
  • 1 łyżka cukru pudru,
  • Biało niebieskie pastylki cukrowe do dekoracji.

Przygotowanie:

  1. 1 tabliczkę czekolady siekam na drobne kawałki
  2. Orzechy mielę w malakserze na małe kawałki.
  3. Masło mieszam z cukrem przy pomocy miksera aż będzie puszyste.
  4. Dodaję jajko, mąkę, proszek do pieczenia i wyrabiam ciasto. Pod koniec dodaję czekoladę i orzechy.
  5. Formuję okrągłe ciastka równej średnicy. Piekę 10-12 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Po upieczeniu odstawiam do całkowitego ostudzenia.
  6. Drugą tabliczkę czekolady rozpuszczam w kąpieli wodnej.
  7. Mieszam mascarpone z czekoladą.
  8. Ubijam śmietanę z cukrem i delikatnie mieszam z masą czekoladową.
  9. Krem nakładam przy pomocy rękawa cukierniczego na spód jednego ciasta i przykrywam drugim.
  10. Boki markizy obsypuję pastylkami cukrowymi i odstawiam do lodówki na około godzinę. Krem wówczas zgęstnieje i będzie zdecydowanie łatwiej zjeść.

W wersji ekspresowej można użyć gotowych ciastek 😉

Tarta z dyniowym musem

DSC_8490 DSC_8486

Niedawno w telewizji zobaczyłem amerykańską tartę z batatów. Postanowiłem zrobić polską jesienną wersję z dynią i orzechami włoskimi. Dodałem sporo przypraw, aby wzbogacić smak dyni, który jest, powiedzmy szczerze, mdły.

Składniki:

  • 250 g mąki,
  • 3 łyżki cukru,
  • 150 g zimnego masła,
  • 2-3 łyżek zimnej wody,
  • 750 g dyni (obranej, bez pestek),
  • 2 łyżeczki cynamonu,
  • 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej,
  • 1 łyżeczka imbiru,
  • 2 łyżeczki suszonej skórki z pomarańczy,
  • 3 cm kawałek laski wanilii,
  • 50 g masła,
  • 4 łyżki miodu,
  • 1/2 szklanki brązowego cukru,
  • 2 jajka,
  • 100 g mascarpone,
  • 1 łyżeczka cukru pudru,
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%,
  • Połówki orzechów włoskich.

Przygotowanie:

  1. Mąkę wsypuję do miski, dodaję cukier i pokrojone w kostkę masło. Rozcieram palcami aż powstanie kruszonka.
  2. Wyrabiam ciasto aż zacznie się łączyć. Aby przyspieszyć proces można dodać 2 łyżki zimnej wody.
  3. Wyrobione ciasto zawijam w folię i wkładam na godzinę do lodówki.
  4. Dynię pokrojoną w kostkę piekę w piekarniku przez 45 minut w 180°C.
  5. Dodaję przyprawy i blenduję na gładką masę.
  6. Dodaję masło, jajka i miksuję.
  7. Formę do tarty smaruję masłem. Ciasto wałkuję na kształt okręgu o średnicy około 4 cm większej niż dno formy.
  8. Ciasto wkładam do formy i lekko ugniatam, aby przylegało do brzegów.
  9. Wlewam masę (jest rzadka, nie obawiajcie się).
  10. Wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 190°C na 55 minut.
  11. Po upieczeniu i ostudzeniu dekoruję serem mascarpone ubitym z cukrem i śmietaną na puszysty krem oraz orzechami.

Tort czekoladowy

tort tort1

Perły, czekolada i żurawina – czyli wszystko, co dla Kobiety najlepsze!

Moja wspaniała przyjaciółka znana jako „Kobieta” miała urodziny. Mimo wielu podchodów i głębokiej strategii negocjacyjnej nie dała się namówić na zorganizowanie imprezy urodzinowej. No ale jakie to urodziny bez imprezy? Trzeba było wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić mini przyjęcie niespodziankę.

Został zrobiony u Kobiety booking na sobotni wieczór, żebyśmy przypadkiem nie imprezowali na wycieraczce oraz żeby staniki i stringi nie walały się po salonie. Mimo oporu ten etap projektu został zrealizowany w 100%.

Jak urodziny to i tort. Czekoladowy.

Kobieta czekoladę lubi. Ja zresztą też. Choć pewien weterynarz mówił, że na nerki szkodzi. A ja wiosną na kamienie leżałem na urologii, więc nie powinienem . (Mówię Wam – urologia w Warszawie tylko na Wołoskiej! Oddział wygląda lepiej niż w „Na dobre i na złe”. Poza tym miałem „jedynkę” z łazienką, więc luksusy jak w prywatnym szpitalu. I to na NFZ i bez koperty!). W pierwszej wersji tort miał być mega czekoladowy, tzn. biszkopt czekoladowy z kremem czekoladowym. Biszkopt czekoladowy (k-wa go mać) mi nie urósł i wyglądał co najwyżej jak brownie. K-wy oczywiście poleciały i następny upiekłem dla bezpieczeństwa bez kakao. Następnym razem spróbuję jeszcze raz. Wtedy nie miałem czasu na ryzykowne działania.

No, ale do rzeczy.
Biszkopt (najprostsze ciasto, jak mówi koleżanka znana jako „Jej Szerokość”):
• 5 jaj,
• ½ szklanki cukru,
• 1 cukier waniliowy (nie mylić z wanilinowym),
• ¾ szklanki mąki tortowej,
• ¼ szklanki mąki ziemniaczanej,
• 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia.

Z dodawaniem proszku jest jak z viagrą w pewnym wieku. Wzmaga rośnięcie. Bez też generalnie rośnie, ale jest ryzyko. Ja nie ryzykuję (z biszkoptem) i proszek dodaję.
1. Włączyłem piekarnik – 180°C.
2. Oddzieliłem żółtka od białek.
3. Wymieszałem mąki z proszkiem do pieczenia.
4. Białka ubiłem mikserem razem z cukrem i cukrem waniliowym na sztywną pianę.
5. Dodałem żółtka oraz mieszankę mąk i proszku do białek i delikatnie mieszałem ręcznie rózgą do połączenia składników.
Idea jest taka, żeby białka po ubiciu mieszać jak najmniej. Wbite do nich powietrze powoduje rośnięcie ciasta. Dlatego też są teorie, że biszkopt rośnie bez proszku. Ja nie zaprzeczam i nie potwierdzam.
6. Ciasto przełożyłem do tortownicy z wyłożonym papierem do pieczenia dnem.
Tortownicy nie smaruję masłem! Moja tortownica ma 28 cm, więc tort nie należy do wysokich. Po wyrośnięciu ciasto wypełniło około 60% jej wysokości.
7. Czas pieczenia 30-35 minut. Po 30. sprawdzam, czy wbity patyczek jest suchy. Jeśli jest to koniec, jeśli nie to kolejne 5 minut.
8. Po ostygnięciu biszkopt wyjmuję z formy. Aby nie doszło do uszkodzenia, trzeba go okroić po obwodzie. Papier ze spodu odkleja się bez trudu, więc no stress. Kroję na pół (w poprzek, of koz). Jeśli jest wystarczająco wysoki można na 3.
9. Dolną część układam na podstawie i nasączam obficie alkoholem.
W moim przypadku był to Ballantines, ale można go zastąpić innym równie mocnym alkoholem. Wszak trzeba Kobietę odpowiednio zadowolić.
10. Na nasączonym biszkopcie rozsmarowuję dżem. Ja użyłem niskosłodzonych powideł śliwkowych, ale może być też żurawina (na sprawy kobiece) lub czarna porzeczka (antyoksydanty na młodość i te sprawy). Ważne, żeby był orzeźwiający w smaku.
11. Przykrywam drugą częścią biszkoptu, którą również szczodrze nasączam wspomnianym wcześniej alkoholem wysokoprocentowym.

Krojąc biszkopt na 3 można czynność powtórzyć, albo jedną warstwę zastąpić kremem. A więc o kremie teraz:
• 1 szklanka śmietany kremówki,
• 250 g mascarpone w temperaturze pokojowej,
• ½ szklanki cukru,
• 125 g gorzkiej czekolady.
Generalnie proporcja jest taka: śmietana – ser – czekolada 1:1:1/2.

Czekoladę rozpuszczamy i mieszamy z mascarpone. Ubijamy śmietanę z cukrem. Jak się ubije, to stopniowo dodajemy do masy czekoladowej. Tu obowiązuje zasada jak z biszkoptem. Im mniej mieszamy, tym lepiej dla kremu. Pokrywamy biszkopt kremem. Bez obaw o ilość – na pewno wystarczy. Mi nawet zostało, więc oczywiście podjadłem sobie resztę. A co!

Zdobienie pozostawiam Waszej inwencji. Ja zastosowałem perełki cukrowe, żurawinę i czekoladę. Efekty 3D z czekolady uzyskuje się poprzez rozpuszczenie czekolady, rozsmarowaniu jej na folii aluminiowej i zamrożeniu. Potem łatwo się odkleja od folii i można giąć, rwać i układać.10 minut i jest gotowe!

Gotowy tort musi być mocno schłodzony. Ustawiłem lodówkę na 3°C i chłodziłem 3 godziny.

Niespodzianka chyba się udała. Było zaskoczenie, były łzy (mam nadzieję, że wzruszenia, a nie rozpaczy). Tort smakował. Nam na pewno. Mam nadzieję, że i Wam posmakuje.

Tarta truskawkowa

tarta1 tarta2

Jest cudownie biała dzięki kremowi ze śmietany i mascarpone oraz soczyście czerwona za sprawą truskawek. Propozycja na sezon jesienno-zimowy, gdyż używam do niej owoców mrożonych. Latem oczywiście stosuję owoce świeże.

• 200 g mąki pszennej,
• 100 g zimnego masła,
• 100 g cukru,
• 3 łyżki cukru,
• 1 żółtko (jeśli są małe dodaję dwa),
• 125 g serka mascarpone w temperaturze pokojowej,
• 125 ml śmietany 30 % (kremówki) z lodówki,
• 250 g truskawek mrożonych,
• 2 łyżeczki żelatyny.

Przygotowanie:
1. Siekam mąkę z masłem. Dodaję cukier i żółtko i zagniatam kruche ciasto.
2. Odstawiam na 15 minut do lodówki.
3. Rozwałkowuję ciasto na mniej więcej 5 mm i wykładam nim formę.
4. Korzystam z patentu mojej babci i wykładam na ciasto arkusz papieru do pieczenia, a na nim fasolę. Spowoduje ona, że ciasto nie wyrośnie i pozostanie cienkie. Fasola jest wielorazowego wykorzystania, więc warto zainwestować Emotikon smile
5. Piekę 12 minut w temperaturze 175°C oraz 7-8 minut po zdjęciu fasoli.
6. Ubijam mikserem śmietanę z łyżką cukru na sztywno.
7. Mascarpone najpierw mieszam z 1 łyżką śmietany, a potem dodaję pozostałą śmietanę. Ważne, aby mieszać ręcznie i delikatnie, bo krem nie będzie puszysty.
8. Żelatynę rozpuszczam w kilku łyżkach wrzątku.
9. Truskawki miksuję blenderem z dwoma łyżkami cukru.
10. Masę truskawkową napowietrzam mikserem i powoli dolewam do niej żelatynę. Miksuję razem jeszcze przez minutę, aby dostało się jak najwięcej powietrza. Pianka zastyga szybko, więc bez zbędnej zwłoki należy przejść do kolejnego kroku.
11. Na wystudzony spód wykładam krem, a na nim owocową piankę.
12. Gotowe ciasto warto włożyć do lodówki na dwie godziny.

Na taką tartę nadaje się również świeże mango lub maliny. Zachęcam do eksperymentowania.

Muffiny z różowym kremem

muffiny1 muffiny2

Muffiny na czekoladowo i na różowo.

Składniki na około 8 sporych muffinów

• 110 g masła,
• 110 g cukru,
• 2 jajka,
• 150 g mąki pszennej tortowej,
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
• 25 g kakao,
• 110 ml mleka,
• 200 g serka mascarpone,
• 200 g śmietany kremówki,
• 2 łyżeczki cukru do kremu,
• 2 łyżki syropu malinowego,
• Kulki cukrowe do dekoracji.

Przygotowanie nie jest trudne:

1. Mascarpone trzeba wyjąć z lodówki, aby było w temperaturze pokojowej (wystarczy na czas przygotowania i pieczenia ciasta), a śmietana musi być zimna.
2. Ucieram mikserem masło z cukrem na puszystą i jasną masę.
3. Wbijam jajka, jedno po drugim, miksuję aż składniki się połączą.
4. Do masy maślanej dodaję suche składniki (wcześniej zmieszane ze sobą), mleko, kremówkę i mieszam na jednolite ciasto.
5. Formę na muffiny wykładam papilotkami. Ciasto rozdzielam pomiędzy papilotki (powinno je wypełnić 0,5 cm poniżej górnego rantu) i wyrównuję.
6. Piekę w piekarniku rozgrzanym do 190 ºC przez około 20-25 minut, aby wbita wykałaczka pozostała sucha.
7. Śmietanę ubijam z cukrem.
8. Mascarpone mieszam z syropem oraz 2 łyżkami ubitej śmietany.
9. Powstałą masę mieszam delikatnie z pozostałą śmietaną.
10. Zdobię kremem wystudzoną babeczkę przy użyciu rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki.
11. Ozdabiam kulkami cukrowymi.

Można jeść!