Makaron z zielonymi szparagami

20150613_172045 20150613_172045_mini

Jesień, a właściwie już zima ale udało mi się znaleźć w sklepie świeże zielone szparagi. Uwielbiam je! Skąd przypłynęły – nie chcę wiedzieć. Nie były idealne jak te kupione wiosną, smak cieszył podniebienie.

Składniki na 4 porcje:

  • 1 pęczek szparagów,
  • 500 g pomidorów (polecam świeże, ale zastosowałem w kawałkach z puszki),
  • 5 pomidorków koktajlowych,
  • 50 g parmezanu,
  • ½ doniczki bazylii,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 400 g makaronu (użyłem spaghetti),
  • Sól, pieprz,
  • Oliwa,
  • 1 łyżka masła.

Przygotowanie:

  1. Szparagi kroję na kawałki długości 2 cm, czosnek kroję w plasterki.
  2. Rozgrzewam oliwę, wrzucam czosnek. Chwilę smażę, dodaję szparagi. Podsmażam razem przez kilka minut.
  3. Dodaję pomidory. Gotuję razem aż szparagi będą miękkie (około 10 minut).
  4. W tym czasie gotuję makaron w osolonej wodzie.
  5. Doprawiam solą, pieprzem. Do sosu dodaję ugotowany makaron, mieszam.
  6. Wykładam na talerz, posypuję bazylią i parmezanem. Na wierzch układam pomidorki koktajlowe.

Pyry z gzikiem de lux

DSC_5164 DSC_5163

Pyry z gzikiem to w Wielkopolsce ziemniaki z twarogiem. Często jedzone w piątek na obiad ze względu na postny charakter dania. Zamieniłem to obiadowe danie na przekąskę, którą można zjeść zarówno na ciepło, gdy ziemniaki jeszcze będą ciepłe jak i na zimno. Przystawka jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu.

Składniki dla 5 osób (10 sztuk):

  • 5 ziemniaków,
  • 200 g sera białego,
  • około 100 ml słodkiej śmietany,
  • 10 pomidorów suszonych,
  • sól,
  • pieprz,
  • natka pietruszki,
  • cebula i czosnek (opcjonalnie – dodatki są wyjątkowo aspołeczne).

Przygotowanie:

  1. Ziemniaki gotuję do miękkości (około 20 minut) w mundurkach (ugotowany ziemniak można zjeść ze skórą, gdyż jest jadalna). Jeżeli nie są myte radzę dokładnie wyszorować pod bieżącą wodą, aby piasek nie chrupał w zębach.
  2. Biały ser ugniatam widelcem ze śmietaną do uzyskania konsystencji gęstego twarogu. Ważne, aby nie rozrzedzić za bardzo, ponieważ gzik będzie spływał z ziemniaka.
  3. Pomidory siekam drobno.
  4. Twaróg mieszam z pomidorami, solą i pieprzem oraz opcjonalnie z cebulą i czosnkiem.
  5. Ugotowane ziemniaki przekrawam na pół, łyżeczką usuwam część miąższy, aby powstała spora niecka.
  6. Wydrążone ziemniaki faszeruję twarogiem tak, jak jajka faszerowane.
  7. Wierzch posypuję posiekaną natka pietruszki.

Gwarantuję, że będą smakowały nie tylko poznaniakom!

Wegetariański gulasz z dyni i ciecierzycy

DSC_5055

Nigdy nie byłem wielkim amatorem dań wegetariańskich. Mięso generalnie w mojej kuchni musi być. Jednak za sprawą książki „Hummus za’atar i granaty” przekonałem się, że dania bez mięsa też mogą być smaczne.

Składniki dla 6 osób:

  • Opakowanie mrożonej dyni (oczywiście najlepsza jest świeża, ale w styczniu jest nieosiągalna),
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 szklanka ugotowanej ciecierzycy,
  • 1 marchewka,
  • Garść świeżej kolendry,
  • Puszka pomidorów (autorka użyła świeżych, ale pora roku jest taka, że świeże nie mają smaku),
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego,
  • 200 ml wywaru warzywnego,
  • Olej do smażenia,
  • ½ łyżeczki cynamonu,
  • 1 łyżeczka curry,
  • Szczypta chili,
  • Sól i pieprz do smaku.

Przygotowanie:

  1. Czosnek wraz z cebulą przesmażam na oleju, dodaję pokrojoną w plasterki marchewkę, pomidory z puszki i dynię. Gotuję około 5 minut.
  2. Dodaję ciecierzycę, zalewam wywarem, dodaję przecier pomidorowy i gotuję przez 10 minut.
  3. Doprawiam do smaku solą, pieprzem, curry, cynamonem i chili.
  4. Podaję posypany świeżą kolendrą.

Podałem z chlebem arabskim, na który przepis znajdziecie TU.

Pennoni giganti z mięsnymi kulkami

DSC_5045 DSC_5046 DSC_5043

Wszyscy kochamy makarony. Najbardziej popularny jest oczywiście po bolońsku. Mój dzisiejszy pomysł to inne spojrzenie na sos pomidorowy. Smak nie jest rewolucją, więc bez obaw można go podać wszystkim. Gwarantuję, że każdemu będzie smakował. Chyba, że ktoś jest vege.

Składniki na 3 porcje:

  • 300 g makaronu (ja użyłem pennoni giganti, ale można zastosować np. penne),
  • 300 g mielonego mięsa wieprzowego,
  • 1 cebula,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 łyżeczka oregano,
  • Sól, pieprz,
  • 400 g passaty pomidorowej,
  • Świeża bazylia,
  • Mozzarella,
  • Olej do smażenia.

Przygotowanie:

  1. Cebulę kroję w drobną kostkę i podsmażam na oleju. Na końcu smażenia dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek.
  2. Do mięsa dodaję sól, pieprz, oregano i połowę usmażonej cebuli z czosnkiem. Mieszam do połączenia się składników.
  3. Formuję kulki mięsne. Najlepsze są takie o średnicy około 1,5 – 2 cm. Najłatwiej robi się je mokrymi rękoma. Celowo nie dodałem jajka, ponieważ kulki nie będą twarde.
  4. Kulki smażę na oleju na patelni, ze wszystkich stron. Usmażone wykładam na talerz i przygotowuję sos.
  5. Passatę wylewam na patelnię, dodaję resztę cebuli i czosnku oraz sól, pieprz. Zagotowuję i przekładam do sosu mięsne kulki. Gotuję je na wolnym ogniu przez 10 minut, aby smaki się połączyły, a mięso nie było surowe. Na sam koniec posypuję świeżą bazylią.
  6. Makaron gotuję wg zaleceń producenta. Wykładam na talerze, polewam sosem i dodaję pokrojoną w cienkie plasterki mozzarellę. Pod wpływem ciepłego sosu lekko się roztopi i będzie ciągnąca.

Filet z kurczaka faszerowany suszonymi pomidorami

DSC_4849 DSC_4850 DSC_4844 DSC_4846

Szczerze powiem najbardziej zachwycił mnie w tym daniu smak sosu. Głęboki, bogaty bez żadnego dodatku kostki rosołowej i glutaminianu sodu. Spróbujcie – warto! Całość też oczywiście smakuje wybornie, ale ten sos szczególnie.

Składniki:

  • 1 duży filet z kurczaka,
  • 4 suszone pomidory,
  • Świeża bazylia,
  • 1 marchew,
  • 1 pietruszka (korzeń),
  • 4 cm kawałek korzenia pora,
  • 1 łodyga selera naciowego,
  • 1 mała cebula,
  • 1 ząbek czosnku,
  • Sól, pieprz, ostra papryka,
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku,
  • 1 łyżka oleju,
  • 2 łyżki masła.

Przygotowanie:

  1. Filet rozcinam w poprzek i do środka wkładam pomidory i bazylię. Trzeba tez posolić i dodać pieprzu.
  2. Filet sznuruję, jak roladę.
  3. Obsmażam ze wszystkich stron w garnku na oleju. Na koniec dodaję warzywa. Zalewam wodą i gotuję 30 minut.
  4. Po tym czasie mięso przekładam na deskę, rozwiązuję i kroję w plastry.
  5. Warzywa gotuję do miękkości.
  6. Sos przecedzam przez sitko, a warzywa przecieram.
  7. Sos powinien być gęsty. Jeżeli nie jest należy go zredukować do pożądanej konsystencji. Na koniec dodaję masło, słodką i ostrą paprykę i ewentualnie sól.
  8. Podaję z ziemniakami puree i surówką z cukinii.

Makaron z brokułem i kurczakiem w 8 minut

DSC_4730 DSC_4731

Dawno nie pokazywałem przepisu na szybki makaron. Nadrabiam zaległości. Tym razem na zielono.

Składniki na 3 porcje.

  • 300 g makaronu,
  • ½ brokuła,
  • 1 filet z kurczaka,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka oleju,
  • 6 suszonych pomidorów,
  • Oregano,
  • Sól, pieprz.

Przygotowanie:

  1. W posolonej wodzie gotuję makaron (mój gotowałem 8 minut, ale sprawdźcie czas gotowania swojego).
  2. Brokuł kroję na nieduże kawałki i gotuję w oddzielnym garnku w wodzie z dodatkiem soli przez 5 minut.
  3. Kurczaka kroję w kostkę.
  4. Na patelni rozgrzewam olej i zaczynam smażyć kurczaka.
  5. Czosnek kroję w plasterki i dodaję do kurczaka, który w między czasie lekko się podsmażył.
  6. Pomidory kroję w kawałki i dodaję na patelnię.
  7. Odcedzam brokuł. Dodaję na patelnię.
  8. Przyprawiam solą, pieprzem, oregano. Gotuję wszystkie składniki razem aż kurczak będzie miękki. Łącznie około 8-10 minut.
  9. W między czasie trzeba pamiętać o odcedzeniu makaronu, który na koniec mieszam z przygotowanym sosem.

Sprawnie gotując można się zdążyć w tytułowe 8 minut.

Makaron z chorizo w 8 minut

chorizo1 chorizo2

Zabieracie lunch do pracy? Nie? Dlaczego? Nie macie czasu? Mój lunch robi się w 8 minut!

Wiecie czym Was karmią w bufetach? Nie chcecie wiedzieć!

Nigdy nie zapomnę lunchów, które były serwowane w bufecie w jednym z biurowców na Domaniewskiej. Nie pracowałem nigdy w Mordorze, ale swego czasu korzystałem z usług firmy szkoleniowej mieszczącej się kilka pięter wyżej. Nigdy chyba nie jadłem bardziej transgenicznego jedzenia. Jakby światło zgasili toby talerze świeciły!

Teraz natomiast w „zakładzie pracy” mam rozkoszną panią Lucynkę, serwującą dania rodem z PRL-u. Zupa na kostce, rozgotowane ziemniaki, mięso z sosem o konsystencji kisielu… Takie cuda.

Generalnie filozofia lunchowni jest taka: w pracy jedzą, bo nie mają alternatywy, a po pracy i tak nie przyjdą. Poza tym musi być względnie tanio, a czynsze w biurowcach małe nie są. Na czym oszczędzić najłatwiej? Na składnikach i technologii produkcji oczywiście. Podsumowując wywód, jakby to powiedziała Magda G., lunchownia „truje ludzi”.

Wykonanie mojej propozycji lunchu zajmuje 9 minut. Dlaczego akurat tyle? 8 minut to czas gotowania makaronu plus minuta na przełożenie z patelni do pojemnika.
• Makaron farfalle (ilość wg potrzeb),
• 50 g Chorizo,
• 4 suszone pomidory,
• ½ czerwonej papryki,
• ½ ząbka czosnku,
• kilka listków bazylii,
• pietruszka do posypania,
• 2 łyżki stołowe startego twardego sera (bez też dobrze smakuje),
• łyżeczka oliwy,
• Sól.

START!
1. Nastawiam makaron. Wrzucany do wrzątku na 8 minut (mój akurat na tyle, sprawdźcie na opakowaniu).
2. Na patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam posiekany czosnek i chorizo.
3. Po chwili dodaję paprykę i pokrojone suszone pomidory.
4. Smażę na małym ogniu, aż ugotuje się makaron.
5. Siekam bazylię i pietruszkę.
6. Makaron odcedzam, mieszam na patelni z pozostałymi składnikami oraz startym serem.
7. Przekładam do pojemnika, posypuję pietruszką.

That’s all.

Przekonałem Was? Mam nadzieję. Pomyślcie też ile płacicie za taki makaronowy lunch w pracy, a ile Was kosztują składniki…

Wiem, że nie jest łatwo kupić chorizo, ale jedna z sieci dyskontów posiada w ciągłej sprzedaży kiełbasę „w stylu węgierskim” z papryką. Jest to, że tak powiem substytut dnia codziennego. Ostatecznie może być też salami z papryką, ale ona jeszcze mniej przypomina oryginał.

Nie wspomniałem o pieprzu, ponieważ kiełbasa jest ostra i wg mnie nie ma potrzeby dodawać. Możecie, jeśli chcecie.

Od mniej więcej 1,5 roku ograniczyłem spożycie soli. Przyzwyczaiłem się, np. do gotowania makaronu bez niej i przyprawiania tylko sosu. W przypadku tego dania posoliłem makaron lekko po odcedzeniu. Nie zabraniam Wam oczywiście jej stosować.

Spróbujcie jednak ograniczyć sól. Po tygodniu sami poczujecie, że dania mają smak nie tylko, gdy są mocno słone.

Beef salad

beef_salad beef_salad2 beef_salad3

Przystawka „ĘĄ” i „ĄĘ”. Szybko, łatwo, a efekt oszałamiający. Oczywiście dla amatorów mięcha, bo gwoździem programu jest stek z sezonowanej wołowiny. Pewnie część z Was się przestraszyła co to jest i gdzie to kupić. Uspokajam wołowina stekowa trafiła „pod strzechy”. Całkiem niezłej jakości kupicie w jednej z sieci dyskontowej. Spróbujcie. Warto!

Składniki na jedną porcję.
• Garść rukoli,
• 5 pomidorków koktajlowych,
• 10 słupków papryki (różnych kolorów),
• ½ steku wołowego z rostbefu,
• Oliwa z oliwek, extra vergine,
• Sól, pieprz koniecznie świeżo mielony.

Przygotowanie:
1. Warzywa układam na talerzu. Kompozycja zgodnie z inwencją.
2. Wołowinę wkładam na rozgrzaną patelnię (bez tłuszczu!) i smażymy z obu stron do pożądanego stopnia wysmażenia. Dokładne czasy poda Wam na pewno wujek Google. Ja się nie podejmuję.
3. Usmażony stek zostawiam na desce na kilka minut.
4. Stek kroję w ukośne cienkie paski i układam na warzywach.
5. Solę, pieprzę, skrapiam oliwą.

Gotowe.

Danie jest niewątpliwie dla koneserów mięsa wołowego. Ja do nich należę, dlatego też mój stek był upieczony na stopień „rare”, tzn. że środek był surowy. Jeśli przeraża Was krwiste mięso, możecie wysmażyć go mocniej. Smak trochę inny, ale z pewnością też dobry.

Papryka faszerowana light

 

papryka light papryka light2

Coś dla odchudzających się. Ja się aktualnie nie odchudzam, więc przepis pojawił się dość spontanicznie. Składniki w lodówce były po prostu. Danie zyskało nieco bliskowschodniego smaku dzięki dodatkowi kuminu, który przyleciał do mnie prosto z Turcji. Dziękuję Maćku! Danie jest też idealne do zabrania do pracy.

Składniki na 4 porcje. Albo dwie. As U wish.
• 4 papryki,
• ½ piersi z kurczaka,
• 8 pomidorów suszonych,
• 1 pomidor świeży obrany ze skórki,
• 100 g kaszy jaglanej,
• 1 cebula,
• 1 łyżeczka oleju kokosowego,
• ¼ pęczka pietruszki,
• Sól, pieprz,
• Czerwona słodka papryka,
• Kumin.

Jak przygotować?

1. Mięso mielę (gotowego nie polecam).
2. Kaszę jaglaną gotuję 10 minut (nie będzie do końca miękka, spokojnie).
3. Cebulę podsmażam na patelni, na tłuszczu.
4. Pomidora oraz pomidory suszone kroję w kostkę.
5. Siekam pietruszkę.
6. Wszystkie składniki mieszam w misce na jednorodny farsz. Przyprawiam solą, pieprzem, kuminem. Dodaję sporo słodkiej papryki w proszku (dla smaku i koloru).
7. Papryki przecinam w poprzek mniej więcej 1 cm od góry. Ostrożnie, bo góra będzie wykorzystana jako przykrycie. Oczyszczam z pestek, z dołu usuwam jasne błonki.
8. Faszeruję przygotowaną masą.
9. Papryki przykrywam górną częścią. Uwaga, nie pomylcie przykrywek Emotikon winkPrzy czterech paprykach to jeszcze można ogarnąć i dopasować, gorzej jak produkcja jest bardziej masowa.
10. Wkładam do żaroodpornego naczynia. Nakrywam folią aluminiową.
11. Wkładam do piekarnika. Włączam na 180°C na 1,5 godziny. W połowie czasu zdejmuję folię.

Danie polecam z sosem jogurtowym z czosnkiem i oregano.

Kanapka ze stekiem

 

kanapka stek3 kanapka stek2 kanapka stek

Dwie porcje
• 2 bułki (spora, żeby dodatki pomieściła),
• 1 stek wołowy,
• 1 pomidor,

• 1 papryka,
• 2 garście rukoli,
• 1 łyżka musztardy dijon,
• 3 łyżki oliwy z oliwek extra vergine.

Jak przygotować?

1. Bułki grilluję w piekarniku, aż będą chrupiące.
2. Wołowinę wkładam na rozgrzaną patelnię (bez tłuszczu!) i smażymy z obu stron do pożądanego stopnia wysmażenia. Dokładne czasy poda Wam na pewno wujek Google. Ja się nie podejmuję, bo chyba nie ma sposobu idealnego.
3. Usmażony stek zostawiam na desce na kilka minut.
4. Bułkę rozkrawam w poprzek. Warto nie przekrawać do końca i zrobić z niej Pac Mana.
5. Bułkę skrapiam oliwą (1/2 łyżki na bułkę), układam Rukolę i pomidory.
6. Stek kroję w ukośne cienkie paski i układam na warzywach.
7. Musztardę mieszam z oliwą aż powstanie sos.
8. Teraz wystarczy kanapkę posolić, popieprzyć, posmarować sosem.

Otwieramy paszczę i jemy! Smażenie steku to dość trudna sprawa. Warto jednak zaryzykować. Można nabyć też inteligentny grill elektryczny, który sam wie kiedy stek jest „rare”, czy „medium”. Nie wiem, skąd ale wie (mam go i działa).